Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 669 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

i'll be the answer.

sobota, 17 września 2011 13:07

Dzieje się coś niedobrego, wiem to.

Czuję to to w kościach.

Dni mijają, chwile uciekają, marzenia pozostają marzeniami.

"Każdy jest kowalem własnego losu", ile w tym prawdy?

Ja już przestałam wierzyć w magię tej sentencji.

Jesteśmy uzależnieni od ludzi, czasu i miejsc.

Gdzie w danej chwili się znajdziemy, takie będzie nasze życie.

Bezsens!

Czuję, że zabłądziłam.

Zboczyłam z właściwej ścieżki, by pokazać, kim nie jestem.

Szukam siebie od dawna i nadal nie wiem, jaka chcę być.

Kim chcę być w tym świecie!


Wszyscy udają, koloryzują siebie, otoczenie. Byle dobrze wypaść!

Byle zostać zaakceptowanym przez większość.

Byle nie być sobą.

Coś w tym jest.

Coś.

Ale po co to robić? Czyż los wystarczająco nam nie dokucza?

Ja mam oficjalnie dość udawania.


A co jeśli.... nie lubi się samej siebie?

Jeśli za wszelką cenę chce się być kimś innym?

Jakby natura zrobiła błąd.

Jakby nie dopasowała ciała do duszy...

To ja się pytam, dlaczego tak jest?

Co jak co, ale siebie wypadałoby lubić!

Od siebie ucieczki nie ma.

Nie można uciec w niestnienie, osiągnąć własnego stanu nirwany.

Być głuchym na ludzką głupotę i ślepym na zło świata.

Nie można!

 

"Tak, jestem tylko wędrowcem, pielgrzymem na ziemi. A Wy - czyż jesteście czymś więcej"?

Werter

 

P.S. Co do poprzedniej notki, dziękuję za rady, doceniam to. Niestety nie jest to takie proste wbrew pozorom. Rozmowa powinna załatwić wszystko, ale w tym wypadku chodzi o coś więcej. Chodzi o nieznajomość wartości przyjaźni, lekceważenie drugiej osoby. Niestety, tego nie przeskoczę.

Zdałam sobie już sprawę, że nie ma gorszej rzeczy niż brak wzajemności w przyjaźni.

To silne uczucie pomiędzy dwiema osobami. Tak silne, a tak łatwe do zepsucia.


Kto przestaje być przyjacielem, tak naprawdę nigdy nim dla nas nie był.



 ∞ эгоцентрик



oceń
0
0

komentarze (20) | zaloguj się, aby dodać komentarz

`miło snami uciec z życia.`

sobota, 10 września 2011 15:22

Zaledwie tydzień temu zaczął się rok szkolny, a ja już czuję nadmiar wszystkiego.

Ale i brak...

Brak czasu.

Brak weny.

Brak chęci.

Uwielbiam to, że na wstępie już zawalili nas masą trosk.

Czasem chciałabym, by czas płynął szybciej.

Chociaż.... nie chcę "przespać" całego życia.

Chcę wynieść z niego jak najwięcej.

Chcę móc pamiętać każdy ból, każde cierpienie.

Chcę mieć przed oczyma te najszczęśliwe chwile.

Wszystko.

 

Prześladuje mnie jedno wydarzenie, które budzi negatywne wspomnienia.

Od ponad dwóch miesięcy nie rozmawiam z osobą, która jeszcze niedawno była mi tak bliska.

Jeszcze niedawno...

A teraz zapominam dzwięk jej głosu.

Przepaść między nami.

Dlaczego nie potrafimy jej przeskoczyć??

Chciałabym móc ją w całości zapomnieć.

Chciałabym mniej cierpieć....

Nie potrafię!

 

Co mi pozostaje?

1) żyć dalej i mieć gdzieś przeszłość

2) rozczulać się nad sobą do usranej śmierci

3) ??


Pozostaje śnić, a w snach być blisko siebie.

Widzieć jej roześmianą twarz, która wywołuje u mnie najcieplejsze uczucia.


Miło snami uciec z życia.

 ∞ эгоцентрик



oceń
0
0

komentarze (19) | zaloguj się, aby dodać komentarz

kiedy Ciebie brak.

sobota, 03 września 2011 17:43

 Przechodząc kiedyś deptakiem sunęłam między tysiącem innych ludzi.

Szłam z nimi jakby w transie.

Obijałam się.

Raz o grupkę punków, raz o małżeństwa z dziećmi.

Niesamowite, jacy różni ludzie bywają w takich miejscach.

Zadziwiła mnie ta rozbieżność.

Zamyśliłam się i to tak porządnie.

Ciało pozostało, a dusza odleciała.

Gdzieś daleko, z dala od tego zgiełku.

Powróciłam do żywych, gdy zorientowałam się, że wpadłam na dziwnie ubranego mężczyznę.

Przeprosiłam go, a gdy się odezwał (wcale nie był zły), poczułam się, jakbym znalazła się w innej epoce.

Sposób, w jaki człowiek ten ubierał myśli w słowa zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Dopiero po jakimś czasie od tego wydarzenia odnalazłam zbiór wierszy Pana Poety (podarował mi tomik poezji, chyba za to, że na niego wpadłam) i zaczęłam go namiętnie czytać.

Nie wiedzieć jakim dziwnym trafem tomik ten zagubił się wśród masy moich rzeczy.

Jest w tej książeczce jeden szczególny wiersz, który aż prosi o zacytowanie.


"Czymże jest miłość, kiedy Ciebie brak...

Słowo `kochać` niczym samotna nuta

tonąca w bezkresnym oceanie ciszy.

Jeden uśmiech Twój znaczy więcej niż tysiące słów.

W pamięci ledwie ust Twych pozostał mi smak,

tak ulotny, aż boję się, że go utracę,

a wraz z nim duszę swą

i zamilknę

na zawsze..."


Pan nazywa się Eremiasz Stanisławski.


Miłość... temat bardzo na czasie.

Jednak nie jest ona jedynie źródłem naszego niekończącego się szczęścia, jest również cichym wołaniem o sens istnienia.

Nieodwzajemniona, bolesna miłość.

Czy ona jeszcze w ogóle jest?

Ta najprawdziwsza, aż po grób?

Obserwując świat z dnia na dzień zaczęłam w to poważnie wątpić.

Szczęśliwe pary, które los połączył dawno temu rozstają się ot tak, gdyż tak im wygodniej, łatwiej.

Pozory.... jak one mylą!

Mylić się i błądzić rzecz całkowicie ludzka, jednak....

Wszystko to jakieś takie nieszczere i zakłamane.


Chyba świat nam się trochę zepsuł.


 ∞ эгоцентрик

 



oceń
0
0

komentarze (17) | zaloguj się, aby dodać komentarz

środa, 26 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  6 423  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
   01020304
05060708091011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 6423

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl